Puszka

Puszka
Przystanęła. Wydawało jej się, że coś słyszy. Przymknęła oczy by skupić się i zlokalizować źródło wyraźnego jednostajnego dźwięku.
Jeszcze przez chwilę słychać było echo jej kroków. Rozejrzała się po wysokiej sali. Piękne ornamenty, białe wysokie sufity.
Na ścianach pejzaże i portrety. Bała się tych twarzy. Miała wrażenie, że śledzą każdy jej ruch… nawet nie dychnie bez kontroli oczu spoglądających z wysoka. Była już zmęczona bieganiem po tych wszystkich salach i korytarzach.
Tren jej krwistoczerwonej sukienki jakoś tak zwisał bezładnie. Poprawiła. Dotknęła kruczoczarnych włosów, chyba jest dobrze.
Och.
Znowu…przytłumiony cichy dźwięk.
Spojrzała na zamknięte wysokie, ciemne dwuskrzydłowe drzwi. Tak to tam jest.
Westchnęła.
Podniosła głowę i z lekko szelmowskim uśmiechem spojrzała na ściany. W sekundę wróciła energia. Nie zatrzymacie mnie – wymamrotała pod nosem. Ruszyła. Szybkim gestem chwyciła oburącz za klamki. O kurde! Zamknięte… No nie!
Dźwięk ucichł. Spojrzała w prawa stronę. Obok stał wieszak z narzędziami. Podeszła w nadziei, ze znajdzie klucz. Patrzyła i patrzyła… Znalazła dwa.
Podeszła do zamka. Pierwszy idealnie pasował. Nabrała głęboko powietrza i zamaszystym ruchem otworzyła drzwi.
W środku było ciemno i pusto. Zmrużyła oczy…W oddali palił się ogień w kominku- tu było zdecydowanie cieplej. Michalina ścisnęła gole ramiona. Na tle kominkowej łuny stał ogromny fotel. Nie było widać, kto tam jest. A był. Zobaczyła wystające czubki męskich butów, które odbijały światło mrugających płomieni. Na zagłówku fotela siedział ogromny czarny kot.
No ładnie.
– Przepraszam…
W sekundę podniósł się wysoki mężczyzna. Kot fuknął i głośno zeskoczył na ziemię. Mężczyzna odwrócił się w jej stronę i spojrzał.
– Czekałem na Ciebie, dobrze, że jesteś. Choć.
Michalina zmrużyła oczy. Boże jaki głos…miękki i niski. Ale skąd ta poufałość?
Gdy zbliżył się do niej, poczuła zapach jego perfum zmieszanych z ciężką wonią tytoniu. Skądś znała ten zapach…Mhm.
Pociągnął ją do siebie. Zrobiła krok do przodu.

Michalina walczy 2018
Mela Rosa