Nie rozumiem

 

Nie rozumiem
– No nie rozumiem tego!
– Mhm?
– No tej przysięgi małżeńskiej. Nic a nic!
– Pytaj.
– Rozumiem przysięgać wierność. Rozumiem uczciwość małżeńską. Ale miłość? Po co miłość? Przecież ona musi być naturalna, pierwotna zanim się decydujemy z kimś trwale związać.
– No wiesz…na początku płyniesz w zachwycie… niesie was obłok uniesienia. A trwała relacja oparta być musi na konkretach. I tym konkretem na być miłość na równi z pozostałymi elementami.
Formuła przysięgi jest świetna: to recepta udanego związku.
– Czyli, że tak płasko i konkretnie?
– Tak, tak uważam. Miej świadomość.

Mela Rosa