Miejsca

Miejsca.
Uwielbiam zgiełk ulic. Dźwięki miasta. Każde w swojej odmienności bardzo do siebie podobne. Tętno mają zupełnie inne. A niektóre funkcjonują wręcz na granicy migotania przedsionków.
Uwielbiam to nieznane. Te obce twarze, które mijam codziennie. Codziennie inne. Tu łatwo się schować, ukryć. I nikt nie rozpozna jaki mam humor. I nikt nie zobaczy mojego szczęścia. I nikt nie dotknie mnie w chwili rozpaczy. Ukrywam się.
Oddycham.
Gdy jednak pojadę tam, tam niebo jest już inne. Wyższe, pogodniejsze. Zegarek nawet wolniej chodzi, bo przecież nikt go nie popędza. Potrzeba tych chwil słodkich i jedynych.
Balsam duszy.
Mela Rosa