Brudna

Brudna

Już nie widać koloru jej skóry.
Upaprała się po kokardkę.
Teraz świeci złotem.
Jak bombka na bożonarodzeniowej choince.
A oni patrzą i pokazują palcem,
Szepcząc w zaułkach z ironią, jakież to cudo.

Mela Rosa