Bieg
Czerwona sieć krwiobiegu
Z białą linią limfy
Wzdłuż i poprzek ulic gęsto przepływa
Na horyzoncie w jedno się zlewa, rozmywa
Ty pomiędzy.
Cień niewidoczny
Oświecone niby białym puchem szczyty 
Centrum woła, centrum szumi
Ludzie, klaksony i tłumy
Ty pomiędzy.
Nie znajdą. Nie złapią. Nie zniszczą.
Mela Rosa