– Czy można mieć w życiu wszystko?
– Durne pytanie zadajesz..
– Bo tak gonimy, gonimy..a dalej nie wiadomo gdzie to „wszystko” jest.
– Wiesz, te twoje „wszystko” to jest raczej stan ducha, spełnienie. Człowiek musi też odczuwać brak jakiegoś elementu. Wiąże się to z jego fizycznością. Tak, żeby za dobrze nie było. I wtedy właśnie jest normalnie. Nauczyliśmy się tego gderania i narzekania. A paradoksalnie największy optymizm cechuje tych, którzy mają bardzo malutko.
Mela Rosa