Stworzył ją z myśli ulotnych, w przestrzeni jemu wiadomej. Zmieniała się razem z nim, będąc na wyłączność.
Schował ją zręcznie, by nikt ciekawskim spojrzeniem nie poruszył, nie dotknął… dobrze jej było, jego skóra chroniła czule.
Obecna. Stała. Niezmienna i piękna.
Ona.

Mela Rosa