Gdy mówisz o sobie, to jakby sto bilionów komórek wołało: to JA, to JA…
A każda z nich to kolejne sto bilionów atomów…
I pełna harmonia.
Milion procesów na sekundę: to się rusza, myśli i czuje.
I wszystko z materii gwiazd….
Haha….powiedzenie „urodzony pod ciemną gwiazdą”, nabiera nowego znaczenia.
Fakt, że moja lewa ręka może być z innej planety, jak prawa – otwiera mi szeroko oczy.
Tak… jesteśmy istotami niebiańskimi.
Tak…życie cudem jest.

Mela Rosa