A oni?
Mediolan.
Spotkali się przypadkiem, wpadając na siebie gdzieś na rogu ulicy. Ona podniosła na niego swoje wielkie niebieskie oczy, a on uchwycił ten wzrok. Ściągnął ją z głębin niebytu. Nie puścił, choć tonął…

I wtedy wszystko stało się jasne.

Jedna sekunda.
Cisza.
Jej długie, jasne włosy wiatr porwał nieopatrznie. Przylegały co chwilę, a to do jej ust, a to do jego ramienia. Niesforne. Bezwstydne.
Jej policzki zapłonęły… była zawstydzona krnąbrną fryzurą, której jednak od lat nie chciała się pozbyć. Jej włosy były jak łany, z którymi wiatr robi, co chce. Niech robi…

Druga sekunda.
Cisza.
Ziemia zadrżała, gdy żółty tramwaj przejechał obok. Auta trąbiły i grzmiały. Wokół przelewał się tłum. Gołębie plątały się między stopami, utrudniając kolejny krok. Jak dobrze, że są…

Trzecia sekunda.
Cisza.
Chwycił ją za rękę. To nie mógł być przypadek.
– Kawa?
– Kawa…
Via Tortona 3

Mela Rosa